Wszystko układa się naturalnie!

Marta i Basia – gdy się na nie patrzy, to bardzo chce się karmić piersią! Wyglądają razem bardzo naturalnie. Życzymy wszystkim mamom takiej pewności siebie, jaką ma ten przepiękny duet 🙂

Na czym polega Twoja praca?

Uczę języka angielskiego w szkołach językowych. Mam swoją działalność.

Jak wyglądał Twój dzień zanim zostałaś mamą?

Wysypiałam się i zaczynałam pracę ok. godziny 12, a kończyłam ok. 20:30. Pracowałam w wielu miejscach, z wieloma osobami, dziećmi, młodocianymi i dorosłymi. Kasy było dużo, ale czasu dla siebie nawzajem (w małżeństwie) mało. 😉 Pracowałam 6 dni w tygodniu, więc właściwie cała niedziela była odsypianiem po sobotniej imprezie, a potem obiad u rodziców.

Jak się zmieniło Twoje życie zawodowe po porodzie? Czy korzystałaś z urlopu macierzyńskiego?

Korzystałam z urlopu macierzyńskiego i bardzo cieszę się, że trwał rok. Nie czuję, że w moim przypadku tak długi urlop mógł stanowić zagrożenie dla mojego miejsca na rynku pracy. Po porodzie życie zmieniło się BARDZO, ale wiele też zostało po staremu – nadal staram się znajdować czas tylko dla siebie, dla przyjaciół, itd.

Wiele mam, którym kończy się urlop macierzyński staje przed dylematem: wracam do pracy – przestaję karmić. Też miałaś chwile zwątpienia?

Nie, bo charakter mojej pracy tego nie wymaga. Pracuję wtedy, kiedy chcę – głównie popołudniami. Moja córka Basia ma 15 miesięcy i nadal intensywnie korzysta z mleczka mamy. Nie wydaje mi się, żebym miała to ograniczać w jakiś sposób w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Może, gdy skończy półtora roku. 😉

Jak sobie radzisz z połączeniem karmienia piersią z wykonywaniem pracy zawodowej?

To żaden problem, bo moje dziecko jest na tyle duże, że wiele godzin śmiało wytrzymuje bez piersi.

Jak przygotowujesz się do pracy, czy wyjścia z domu?

Zwykle wychodzę w biegu. Niania przychodzi zawsze na kwadrans przed moim wyjściem. Obiadek dla dziecka jest zawsze przygotowany, podobnie jak ubranko (kilka wersji na różne opcje pogodowe. 🙂

Co dla ciebie znaczy praca (z) pełną piersią?

Taka praca jest równie fajna, jak praca z pustą piersią – o ile lubi się swoją pracę! Jest nawet fajniejsza, bo po powrocie do domku, czeka na mnie stęsknione przytulania dziecko  wydaje mi się że, obie uwielbiamy ten moment.

Jakie są według Ciebie największe zalety pracy (z) pełną piersią?

Powroty do domu. 😉

Jakie są według Ciebie największe wady pracy (z) pełną piersią?

Nie ma żadnej różnicy między pracą z pełną piersią, a pracą z pustą. Dlatego nie widzę wad.

Co byś poradziła innym mamom, które wracają do pracy i zastanawiają się, czy odstawić dziecko od piersi? Jak byś je zachęciła, by kontynuowały karmienie piersią?

Drogie mamy, nie myślcie, że będziecie uwiązane, ograniczone albo że będą was bolały cycuchy. Wszystko układa się naturalnie i życie samo rozwiązuje trudne sytuacje (taka mądrość. Nie ma się o co martwić.

Najciekawsza lub najweselsza historia związana z karmieniem piersią i Twoją pracą to…?

Gdy byłam na zebraniu przed rozpoczęciem roku, Basia była ze mną, bo niania (czyli jej babcia/druga babcia/prababcia/dziadek/wujek/ciocia) nie mogła się nią zająć. Nie jest to może zabawne, ale na zawsze zapamiętam minę mojego szefa, który udawał, że nie dostał palpitacji, gdy usiadłam z córką na dywanie i ją nakarmiłam. 😉

***

Taka reakcja szefa nie dziwi, bo niektórzy pracodawcy nie wierzą, że po ukończeniu przez dziecko pierwszego roku życia nadal można je karmić piersią. Wynika to z mitów jakie krążą wokół nas i braku wiedzy na temat laktacji w polskim społeczeństwie. 🙁

Dziękujemy bardzo, że zechciałaś podzielić się swoją opowieścią z czytelnikami Pracuję (z) pełną piersią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *